DOMU

kuchnia: pizza, makarony, burgery, lunch/obiad
zakres cen: 10-50 zł
godziny otwarcia: do 12:00
adres: Poznań, Wrocławska 18
tel: 61 424 10 42

DOMU mieści się w dobrze znanym lokalu przy ulicy Wrocławskiej. We wcześniejszych restauracjach w tej lokalizacji królowały pierogi i tradycyjne polskie jedzenie, DOMU proponuje zupełnie odmienne menu. Właściciele nowej restauracji zadbali o zupełną zmianę wystroju, czyniąc dość dużą przestrzeń lokalu ciepłą, kameralną ale i nowoczesną.

W menu znajdziemy bardzo dużo pozycji – każdy znajdzie coś dla siebie. W DOMU możemy spróbować kilka rodzajów pizzy, makaronów, burgerów, dań z owocami morza, mięsnych i bezmięsnych. Do tego specjalne menu dla młodszych, a także przystawki, zupy, sałatki, desery i całkiem spora oferta alkoholi. Jak widzicie, menu restauracji jest dość bogate.

Czy taka ilość różnorodnych pozycji, a co za tym idzie składników do przygotowania dań, idzie w parze z jakością serwowanych potraw? Podczas wizyty postawiliśmy na ryby – spróbowaliśmy Fish&Chips, czyli dorsza z frytkami, sałatką i z sosem tatarskim z kurkami (22,60 zł), filet z łososia z puree z batatów i groszkiem cukrowym (24,60 zł) oraz stek z tuńczyka z frytkami z batatów, sałatką, karmelizowanymi cytrynami i sosem orzechowym (28,60 zł). Musimy przyznać, że ryby były bardzo smaczne, produkty świeże, połączenia smakowe zaskakujące i dobrze skomponowane, a całość estetycznie i pomysłowo podana (sałatka w „foremce” z tortilli – super pomysł).

Po smacznym obiedzie daliśmy namówić się na ciasta. W karcie są trzy opcje do wyboru, które zamówiliśmy, w cenie 13,60 zł każdy. Niestety nie zaspokoiły one naszych oczekiwań. Suflet czekoladowy podany z orzechami i musem z pomarańczy, najbardziej zachwalany przez kelnerkę, niestety nie był sufletem, tylko ciastem (był za bardzo upieczony i konsystencja nie pozostała płynna). Kremowa beza truskawkowa nie miała bezy! Niestety był to sam krem, całkiem dobry, jednak nie krem, a bezę zamawialiśmy. Sytuację ratował sernik, był po prostu dobry.

Mimo tych drobnych wpadek deserowych, uważamy, że warto zajrzeć do DOMU i spędzić tam miłe chwile z przyjaciółmi czy rodziną przy pysznym jedzeniu. Zapewne niejednokrotnie tam zawitamy i spróbujemy innych dań. Jesteśmy ciekawi pizzy, makaronów i burgerów, bo w tych tematach konkurencja jest dość duża. Damy też szansę deserom – mamy nadzieję, że następnym razem będą tak dobre, jak kelnerka zapewniała. Do zobaczenia w DOMU!